Nieszczęśliwy wypadek samolotu wojskowego pod Mirosławcem
Prawdopodobną przyczyną katastrofy było zahaczenie samolotu o wierzchołki drzew. Specjalna komitet udała się na miejscowość wypadku i jutro zbada rzecz rozbita
Samolot CASA C-295M (nr boczny 019) z dwudziestoma osobami na pokładzie rozbił się o 19:07 wokół 3 km od lotniska w Mirosławcu w Zachodniopomorskiem. płatowiec wiózł uczestników konferencji Bezpieczeństwo Lotów, którzy byli wysokimi rangą wojskowymi polskich sił powietrznych. płatowiec leciał z Warszawy na mocy Krzesiny na lotnisko Kraków-Balice, gdzie bazuje 13 Eskadra Lotnictwa Transportowego, do której należał płatowiec Wyleciał z 25 osobami na pokładzie, natomiast w międzyczasie miał kilka międzylądowań, w ciągu których część uczestników konferencji wysiadła. obecnie wiadomo, że w ciągu wypadku na pokładzie samolotu przebywało 20 osób. reprezentant 8. Bazy Lotniczej w Krakowie-Balicach kpt. Piotr Jaszczuk powiedział, że rodziny ofiar są właśnie informowane. lista ofiar znajdzie się w mediach dopiero po powiadomieniu krewnych wszystkich zmarłych żołnierzy.
Straż Pożarna twierdzi, że płatowiec spadł z wysokości wokół 150-200 metrów na gęsto zalesiony prowincja przy podchodzeniu do lądowania, doszło do pożaru maszyny. Na miejscu katastrofy pierwsze zjawiły się dwie jednostki wojskowej straży pożarnej z lotniska w Mirosławcu. W sumie znajdują się tam 3 jednostki straży pożarnej zaś ósemka karetek pogotowia. obecnie prowincja został odcięty od cywilnych pojazdów straży pożarnej i pogotowia, które nie zostało zrazu nawet powiadomione. Pomocą zajęły się służby wojskowe.
Samoloty CASA C-295M mają opinię bezpiecznych i w części odpornych na błędy pilota. Polska posiada coraz 9 takich maszyn, są używane m.in. w Iraku, gdzie dwa z nich przetrwały ogień moździerzowy.
Mogą przesyłać do 70 osób, używane są do przerzutu żołnierzy, transportu ładunków, pojazdów, przewozu i desantowaniu spadochroniarzy, a również do transportu rannych.
Rozbity płatowiec wylatał dopiero nie całkiem 400 godzin (gwarancja obejmuje 600 godzin pracy silnika bądź 2 lata).
Jak poinformowała reprezentant rządu Agnieszka Liszka, na miejscowość katastrofy udaje się prezes rady ministrów Donald Tusk razem z szefem MON Bogdanem Klichem. minister Klich zapewnił, że rodziny ofiar katastrofy otrzymają wsparcie z ministerstwa. Prezydent Lech Kaczyński rozważa obecnie inicjacja żałoby narodowej.
Jest to największa wojskowa nieszczęśliwy wypadek lotnicza od 1973 roku. Pierwsza nieszczęśliwy wypadek samolotu tego typu.